in Inwestowanie w Nieruchomości

Czy Warto Inwestować w Nieruchomości za Granicą?

Wiele się ostatnio mówi i pisze o korzyściach z inwestowania w nieruchomości za granicą.  Szczególnie dotyczy to krajów Europy Południowej, gdzie ceny są najniższe od wielu lat. Ale też dalej, na innych kontynentach w Afryce  (Egipcie czy Tunezji), czy Ameryce Północnej np. na Florydzie. Dostaję od Was wiele zapytań i dlatego postanowiłam poświęcić dzisiejszy artykuł na odpowiedź na pytanie: Czy warto inwestować w nieruchomości za granicą?

Na potrzeby mojej najnowszej książki pt.  Jak kupować nieruchomości pod wynajem. Poradnik początkującego inwestora pozwoliłam sobie na stworzenie katalogu najważniejszych zasad jakimi powinien kierować się początkujący inwestor. Jedną z tych zasad jest: Trzymaj się blisko domu.

Dlaczego namawiam początkujących inwestorów aby inwestowali lokalnie?

Powodów jest kilka, wśród nich najważniejszy to ograniczenie ryzyka związanego z inwestycją.

Inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem. Nie bez powodu tak  często podkreślam wagę odpowiedniego przygotowania oraz edukacji. Tymczasem brak doświadczenia w połączeniu z brakiem wiedzy na temat lokalnych uwarunkowań mogą stanowić mieszankę wybuchową.

Kolejnym  powodem jest fakt, iż rynek nieruchomości ze swojej natury jest rynkiem lokalnym. Przecież rynki nieruchomości różnią się miedzy poszczególnymi dzielnicami Warszawy, że o różnicach pomiędzy Warszawą a Łodzią nie wspomnę. A jak może różnić się rynek Polski i Hiszpanii?

Na początku ‘prawdziwej gry o cash flow’ jak lubię nazywać inwestowanie w nieruchomości, bardzo istotna jest moim zdaniem specjalizacja. Wyspecjalizowanie się w określonej okolicy (dzielnicy czy kilku dzielnicach twojego miasta) pozwoli na zbudowanie przewagi. Po pewnym czasie staniesz się ekspertem wyczuwającym okazję na odległość. A przecież od tego za ile kupisz zależy jak dużo zarobisz. Tak czy tak?

Lokalne inwestowanie ma wiele dodatkowych zalet.

Będąc aktywnym inwestorem szybciej zbudujesz swoją markę. Marka inwestora to coś bardzo ważnego. Składa się na nią reputacja, wiedza i doświadczenie. Z lokalnym inwestorem ludzie chętniej współpracują. Mam tu na myśli zarówno potencjalnych doradców jak i innych potencjalnych  inwestorów.

Każdy inwestor potrzebuje zespołu doradców. Inwestując lokalnie szybciej zbudujesz relacje z lokalnym pośrednikiem od nieruchomości, rzeczoznawcą, notariuszem czy podwykonawcą budowlanym. Pracując z tymi ludźmi przy kolejnych inwestycjach zyskasz ich lojalność, dzięki czemu stworzysz dobrze funkcjonujący zespół.

750x100

Następnym argumentem za inwestowaniem lokalnym jest to, że ‚działając na własnym podwórku’ nie musisz ponosić dodatkowych kosztów związanych z pośrednictwem przy nabyciu nieruchomości ani też kosztów związanych z zarządzaniem twoją nieruchomością. W przypadku nabywania nieruchomości za granicą konieczne jest abyś skorzystał co najmniej z usług pośrednika, prawnika, doradcy podatkowego oraz tłumacza. Dodatkowo ktoś musi na co dzień zarządzać twoją nieruchomością, prowadzić sprawy związane z najmem i bieżącym utrzymaniem. To wszystko należy brać pod uwagę estymując opłacalność inwestycji.

Napisawszy to wszystko, zebrałam dość mocną argumentację na korzyść inwestowania lokalnego. Nie było jednak moją intencją nadmiernie Was zniechęcić do inwestowania za granicą. Wiele się przecież mówi o tym, aby dywersyfikować inwestycje. Zakup nieruchomości za granicą byłby dobrym przykładem takiej strategii. Pod warunkiem jednak, że posiadasz już stabilny, przynoszący wpływy portfel nieruchomości. Lokalny. A więc mowa tu raczej o bardziej doświadczonych inwestorach, którzy mają już za sobą udane lokalne inwestycje.

Temat inwestowania w nieruchomości na granicą jest dość atrakcyjny a przy okazji nie wielu inwestorów posiada doświadczenia w tym obszarze. Ja osobiście do tej pory nie skusiłam się na wyjście poza ‘własne podwórko’. Znajomi inwestorzy także zdają się stosować zasadę: Nie inwestuję w nieruchomości do których nie mogę dojechać własnym samochodem w ciągu maksymalnie 2,5 godziny.

Być może ktoś z Was zainteresował się tematem i ma za sobą udane inwestycje w innych krajach. Zapraszam do komentowania, chętnie opublikuje wszystkie Twoją historię.

PODOBAŁ CI SIĘ TEN ARTYKUŁ ?

Jeśli tak to zarejestruj się do newslettera. Otrzymasz darmowe e-booki, webinary, szkolenia, zniżki na publikacje. Dbam o prywatność, nigdy nie spamuję.

Skomentuj artykuł

Comment

  1. Inwestowanie w nieruchomości w tej chwili w Afryce, czy Azji jest bardzo ryzykowne. Owszem nieruchomości w tamtych miejscach są znacznie tańsze, mocno rozwija się wynajmowanie mieszkań za pośrednictwem serwisów społecznościowych, to wszystko mocno kusi, jednak jest to zabawa niewarta świeczki. Można narazić się na ogromne ryzyko i na ogromne straty. Twoja pierwsza zasada, trzymania się blisko domu jest najlepsza.

  2. A czy lepiej próbować samodzielnie dokonać zakupu takiej nieruchomości czy skorzystać z pośredniczącego biura? Jest to wtedy opłacalne?

    • Jeśli ktoś chce pominąć pośredników to powinien wcześniej dobrze poznać lokalny rynek nieruchomości oraz jego regulacje prawne i podatkowe. do tego dochodzi znajomość języka. Jeśli te warunki zostaną spełnione to można się pokusić na samodzielny zakup.

  3. Inwestycja w nieruchomość zawsze jest najbardziej opłacalna. Sama zastanawiam się nad kupnem mieszkania w Chorwacji. Bardzo ciekawe oferty znalazłam w agencji *****, piękne apartamenty, położone nad samym morzem!

  4. Podobno inwestycja w nieruchomości jest najbardziej polecana i opłacalna. Dlatego w tamtym roku kupiłam mieszkanie w Czarnogórze, za pośrednictwem biura *** 😉

  5. Najpewniej i najbezpieczniej inwestować w nieruchomości w krajach stabilnych. Polska do takich krajów nie należy. Osobiście inwestuje w nieruchomości w Alpach Szwajcarskich lub Francuskich i na lazurowym wybrzeżu tam ceny zawsze idą w górę i się nie straci. Moja technika jest prosta, szukam okazyjnych apartamentów z ładnym widokiem. Po kupnie dodaje ok. 40 % więcej, niż kosztował mnie zakup z wszystkimi kosztami i wystawiam na sprzedaż a dodatkowo dla zminimalizowania kosztów wynajmuję. Średni czas oczekiwania na kupca to 3,5 roku.

    • Dziękuję za Twój komentarz. Zakładam, że znasz już dobrze ten rynek i czujesz się na nim pewnie. Nie jest to dla ciebie nowość i nie musisz zbytnio polegać na pośrednikach. W takiej sytuacji z pewnością dobrze zarabiasz na swoich inwestycjach. Gratuluję i pozdrawiam 🙂